6-9 minut

Cyfrowa polisa ubezpieczeniowa: dlaczego sektor MŚP powinien szczególnie pamiętać o backupie

„Moja firma jest zbyt mała, by zainteresował się nią haker”, „Nie prowadzę biznesu w strategicznym, ryzykownym obszarze”, „Lepiej zainwestować w bieżącą działalność niż bezpieczeństwo”. Te argumenty, przez lata służące do zdejmowania backupu z listy priorytetów małych i średnich przedsiębiorstw, są dziś brutalnie weryfikowane przez rzeczywistość oraz swoiste tsunami cyfrowych zagrożeń. Straty (finansowe, wizerunkowe, operacyjne), jakie niesie ze sobą utrata danych i ciągłości działania biznesu, choć bolesne także dla największych organizacji, dla MŚP okazują się często wręcz zabójcze. Dlatego przypominamy raz jeszcze, dlaczego warto już dziś na poważnie pomyśleć o backupie, niezależnie od wielkości czy branży swojej firmy.

Z TEGO ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  1. DLACZEGO WŁAŚNIE POLSKIE FIRMY POWINNY NAJBARDZIEJ W UE TROSZCZYĆ SIĘ O BACKUP?
  2. JAKIE SĄ GŁÓWNE ZAGROŻENIA DLA BEZPIECZEŃSTWA DANYCH W BIZNESIE?
  3. NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE OPTYMALNEJ STRATEGII PRZECHOWYWANIA I ODZYSKIWANIA DANYCH?
  4. JAK NADĄŻYĆ ZA ZMIENIAJĄCYM SIĘ PRAWEM W ZAKRESIE BEZPIECZEŃSTWA DANYCH?

Wielkie możliwości i ryzyka dla biznesu

Atak złośliwego oprogramowania, uszkodzenie urządzenia, błąd człowieka, katastrofy naturalne, sabotaż czy dywersja — lista potencjalnych przyczyn awarii uniemożliwiających uzyskanie dostępu do aktualnych danych z podstawowego źródła kopia bezpieczeństwa jest bardzo długa. Co więcej: stale się ona rozbudowuje, co można stwierdzić na podstawie nawet pobieżnej lektury gazet czy portali informacyjnych. Polska, podobnie jak inne rozwinięte kraje, mierzy się dziś z bezprecedensowym wzrostem aktywności cyberprzestępców, a nasze położenie na mapie świata sprawia, że jesteśmy na nią szczególnie eksponowani (bliskość frontu wojennego, wojna hybrydowa z Rosją i Białorusią). Obraz ten dopełnia fakt systemowych wyzwań energetycznych stojących przed Polską oraz zmiany klimatyczne, niosące ryzyko gwałtownych i dewastujących kataklizmów — tu możemy powrócić pamięcią do powodzi, która w 2024 roku nawiedziła południową część kraju.

Polska w ostatnich dekadach jest krajem wielkiego sukcesu gospodarczego i doskonałym miejscem do prowadzenia biznesu. Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, który w 2025 roku wygenerował blisko trzy czwarte polskiego PKB. Jednak warunkiem nie tylko rozwoju, ale samego przetrwania takich firm, jest odnajdywanie się w coraz bardziej innowacyjnym, cyfrowym świecie, w którym najcenniejszą walutą są dane, a priorytetem — ich bezpiecznie przechowywanie oraz ewentualne odzyskiwanie. Dlatego temat backupu jeszcze nigdy nie był aż tak istotny i aktualny, jak obecnie.

Sprawdź: Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw

Rozszyfrowujemy backup dla MŚP

W T‑Mobile o backupie dla biznesu mówimy od dawna, ale warto przypomnieć tę podstawową definicję backupu. Jest to nic innego, jak proces tworzenia i przechowywania kopii zapasowych danych, systemów oraz infrastruktury IT w oddzielnej, bezpiecznej lokalizacji, umożliwiający błyskawiczne przywrócenie ciągłości biznesowej i uniknięcie przestojów oraz strat finansowych. Innymi słowy, dojrzały oraz właściwy backup to swoista linia obrony przed atakami ransomware, jak również stopniowo konieczność, jeżeli dana firma chce dalej działać zgodnie z przepisami na wspólnym, europejskim rynku.

Więcej na: Business Backup

Tę podstawową definicję można jednak rozbić na części pierwsze. Okazuje się wówczas, że pod każdą literą kryje się cenna wskazówka, umożliwiająca firmom z sektora MŚP na wybór optymalnej i efektywnej strategii ochrony swych danych.:

  • B – jak „Bądź świadom wyzwań”
  • A – jak „Antycypuj zagrożenia”
  • C – jak „Celuj w profesjonalnych dostawców”
  • K – jak „Kreuj pozytywny wizerunek firmy”
  • U – jak „Uświadom sobie oszczędności z inwestycji”
  • P – jak „Pamiętaj o regulacjach”

B – jak „Bądź świadom wyzwań”

Aż 83 proc. polskich firm zarejestrowało w 2024 roku przynajmniej jeden incydent związany z cyberbezpieczeństwem, co oznacza wzrost o 16 p.p. względem poprzedniego roku – wynika z raportu „Barometr cyberbezpieczeństwa 2025”. Jednak wciąż zaledwie ok. 30 proc. organizacji ma gotowy scenariusz działania na wypadek incydentu. Co istotne, całkowita liczba prób ataków rośnie niezależnie od wielkości firmy.

Więcej na: Barometr cyberbezpieczeństwa 2025

Na szczególną uwagę „zasługuje” skala zagrożenia związanego z ransomware, czyli złośliwym oprogramowaniem szyfrującym dane i wymuszającym okup za ich odblokowanie. Okazuje się, że w minionym roku Polska znalazła się na… pierwszym miejscu na świecie pod względem liczby wykrytych ataków ransomware, odpowiadając za 6 proc. wszystkich globalnych incydentów, wyprzedzając nawet Stany Zjednoczone. To pokazuje, z jak realnym i olbrzymim wyzwaniem mierzą się dziś polskie firmy — nie tylko wielkie marki, ale także lokalne przedsiębiorstwa, sklepy internetowe, biznesy rodzinne.

 Sprawdź na: Ransomware w 2025 roku: celem ataków mniejsze firmy, konkretne branże i ich pracownicy

A – jak „Antycypuj zagrożenia”

Eksperci są zgodni: najskuteczniejszym sposobem ochrony danych przed opisanymi powyżej zagrożeniami jest regularne wykonywanie kopii zapasowych. Trzeba jednak robić to świadomie, kierując się tzw. zasadą 3‑2‑1. Zakłada ona, że organizacja powinna posiadać co najmniej trzy kopie danych, zapisane na dwóch różnych typach nośników, z czego jedna musi znajdować się poza siedzibą firmy.

Twórcą tej strategii jest amerykański fotograf Peter Krogh, który opisał ją w pierwszej dekadzie XXI wieku. Z biegiem lat koncepcja została rozszerzona, aby nadążać za rozwojem technologii. Dodano m.in. backupy inkrementalne, deduplikację danych, kopie przechowywane w chmurze, georedundancję czy dodatkową kopię offline, całkowicie odseparowaną od sieci – model ten funkcjonuje dziś jako 3‑2‑1‑1‑0.

Więcej na: Jak często myślisz o backupie?

C – jak „Celuj w profesjonalnych dostawców”

Zapewnienie bezpieczeństwa danych i samodzielne inwestowanie w infrastrukturę backupową przekracza oczywiście możliwości budżetowe większości polskich firm, zwłaszcza tych mniejszych. Oprócz kosztownego sprzętu należy bowiem zainwestować w jego lokalizację, ochronę cyfrową, a także zespół profesjonalistów zajmujących się obsługą oraz nieustannym monitorowaniem systemów. Dlatego rosnącą popularnością i zainteresowaniem MŚP cieszy się współpraca z zewnętrznymi dostawcami i operatorami telekomunikacyjnymi, posiadającymi autorskie oferty (jak np. Backup as a Service of T‑Mobile, BaaS), odpowiednie kadry, zaplecze i wieloletnie doświadczenie.

Dzięki zaawansowanym mechanizmom ochrony, usługa BaaS, oparta na technologii Veeam, chroni dane przed utratą i awariami, co przekłada się na zachowanie ciągłości działania w czasach, gdy cyberzagrożenia są na porządku dziennym. Kluczowym atutem tej usługi jest elastyczność i skalowalność, co pozwala przedsiębiorstwom dostosować zasoby do swoich bieżących potrzeb, a także łatwo zwiększać lub zmniejszać je w miarę rozwoju działalności.

Warto wspomnieć również o innej, także bardzo istotnej usłudze zapasowego centrum danych: Disaster Recovery-as-a-Service, DraaS. W razie awarii własnego centrum danych, niezależnie od tego, czy jest ono spowodowane awarią techniczną, czy atakiem hakerów, możliwe jest natychmiastowe odtworzenie i uruchomienie środowiska IT firmy na serwerach T‑Mobile lub w chmurze publicznej. To rozwiązanie umożliwia nie tylko ochronę danych, ale także gwarantuje georedundancję i pozwala na elastyczne dopasowanie zasobów w zależności od potrzeb (w modelu High Availability realizowanym w chmurze publicznej).

Dzięki obu rozwiązaniom firma nie musi już inwestować wielkich środków w infrastrukturę czy kompetencje, gdyż po prostu przekazuje kopie swych danych do przechowywania doświadczonym, zaufanym, profesjonalnym specjalistom. Wszystko po to, aby przedsiębiorca mógł niejako zapomnieć o licznych obowiązkach związanych z testowaniem i zabezpieczaniem kopii zapasowych, skupiając się na rozwijaniu własnego biznesu.

Więcej na: DRaaS (Disaster Recovery as a Service)

K– jak „Kreuj pozytywny wizerunek firmy”

Regularne tworzenie i zabezpieczanie kopii zapasowych to w dzisiejszym, cyfrowym świecie jeden z filarów pozytywnego wizerunku firmy oraz budowania zaufania do danej marki. Na poziom ochrony danych oraz zachowywanie ciągłości biznesu zwracają uwagę przede wszystkim klienci i konsumenci, chcący korzystać z usług nawet najmniejszych podmiotów w czasie rzeczywistym, z dowolnego punktu o dowolnej porze. Warto jednak pamiętać także o całej liście istotnych z punktu widzenia rozwoju firmy partnerów biznesowych: dostawcach, inwestorach, kontrahentach. Realna odporność i dojrzałość cyfrowa firmy przynoszą dziś więcej korzyści, niż rozbudowane kampanie reklamowe.

U – jak „Uświadom sobie oszczędności z inwestycji”

Na backup należy spojrzeć nie tylko z perspektywy wydatków, ale także realnych oraz potencjalnych oszczędności. Eksperci T‑Mobile nieustannie przypominają o potrzebie zachowania ciągłości działania biznesu jako podstawowym warunku rozwoju i utrzymania przez daną firmę konkurencyjności.

Okazuje się bowiem, że wiele przedsiębiorstw pozostaje w błędnym przekonaniu, że są już one dostatecznie przygotowane na wszelkie możliwe ewentualności — gdy tymczasem ich systemy zabezpieczeń nadal pozostawiają wiele do życzenia. Dlatego backup to nie wszystko – także firmy z sektora MŚP powinny dysponować całościowym, kompleksowym systemem cyfrowej odporności, nieograniczającym się jedynie do tworzenia bądź odzyskiwania kopii zapasowych. Również tu z pomocą przychodzą technologie obecne od lat na rynku — jak chociażby Disaster Recovery Plan (DRP) czy regularne testowanie odporności swych urządzeń i systemów przeprowadzanych przez specjalistów.  

Więcej na: Disaster Recovery Plan (DRP). Trzy złote zasady jego przygotowania

P – jak „Pamiętaj o regulacjach”

Dura lex, sed lex — łacińska maksyma doskonale pasuje do wymogów stawianych przez unijną dyrektywę NIS2, której proces implementowania do polskiego prawa jest właśnie na finiszu. I choć jest ona adresowana do największych i strategicznych podmiotów, to jednak obejmuje także sektor MŚP. Dyrektywa jasno określa bowiem obowiązki oraz wymagany poziom cyfrowej odporności przez przedsiębiorstwa z całego łańcucha dostaw — a więc także małe oraz średnie firmy.

Dyrektywa nakłada na europejskie firmy m.in. obowiązek posiadania własnego systemu zarządzania ciągłością działania (ang. Business Continua Plan, BCP), oraz gotowości do jego weryfikacji przez odpowiednie instytucje bądź służby. Intencja jest oczywista — UE robi wszystko, aby w przypadku sytuacji kryzysowej nie doszło do paraliżu ekonomicznego państw członkowskich, co mogłoby grozić niepokojami społecznymi, paniką i obniżeniem zdolności obronnych kontynentu. Co prawda w dokumencie nie określono dokładnie ram i komponentów wymaganej od przedsiębiorstw strategii ciągłości działania — one po prostu muszą ją posiadać. Jak to w takich przypadkach bywa: lepiej nie liczyć na pobłażliwość czy elastyczność regulatora, tylko zrealizować <<plan maksimum>> i wykorzystać wszystkie narzędzia technologiczne i rynkowe, dzięki którym dana firma stanie się możliwie najlepiej przygotowana na kryzys czy incydent. 

Sprawdź: Odkrywamy fakty i obalamy mity dotyczące NIS2 cz. I: nowe prawo na niespokojne czasy

Staropolskie przysłowie „Przezorny zawsze ubezpieczony” idealnie odzwierciedla główne korzyści, jakie niesie za sobą backup — także dla sektora MŚP. Jednak jego wdrożenie to dopiero element przewartościowania dotychczasowego myślenia o zarządzaniu cennymi danymi. W pełnych wyzwań i zagrożeń czasach inna ludowa mądrość — licho nigdy nie śpi, nabiera bardzo realnych kształtów.

Business Backup

Ten artykuł dotyczy produktu

Business Backup

Przejdź do produktu

Data publikacji: 27.02.2026

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?