4-7 minut

Jak chronić swoje dane przed konsekwencjami blackoutu

Wysokie ceny energii i przerwy w dostawach prądu są realnym zagrożeniem dla firmowych systemów IT. Nawet krótkotrwały blackout może oznaczać awarię, której usuwanie będzie trwało długie godziny. W tym czasie firma nie będzie funkcjonować i utraci klientów.

CZEGO SIĘ DOWIESZ Z TEGO ARTYKUŁU:

  1. JAKIE SĄ SZACOWANE KOSZTY PRZERW W DOSTAWACH PRĄDU DLA FIRM.
  2. DLACZEGO WARTO KORZYSTAĆ Z PROFESJONALNYCH CENTRÓW DANYCH.
  3. JAK ZABEZPIECZYĆ SIĘ PRZED UTRATĄ DANYCH WYKORZYSTUJĄC RÓŻNE MODELE USŁUG W CHMURZE.

Kryzys energetyczny to jeden ze skutków wojny na Ukrainie i zawirowań na rynku paliw. Ale skok cen energii elektrycznej dla firm to tylko jeden aspekt tego zjawiska. Drugim jest wzrost realnego zagrożenia wyłączeń prądu ze względu na przeciążenie sieci, awarie lub celowe działania hakerskie1. Warto zauważyć, że jeszcze przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny na Ukrainie, sektor użyteczności publicznej był narażony na ataki ransomware ze strony zorganizowanych grup przestępczych skutkujące przerwami w funkcjonowaniu elementów infrastruktury – m.in. linii i stacji przesyłowych, a także rurociągów2.

Problemem jest również starzejąca się infrastruktura dystrybucji energii w Polsce, co skutkuje częstszymi awariami. Według danych PGE wskaźnik czasu trwania przerw w dostawach energii (tzw. SAIDI) wyniósł prawie 421 minut rocznie na odbiorcę dla przerw planowanych i 90 minut rocznie dla nieplanowanych wliczając w to takie, które trwają ponad 24 godziny3.

Pstryk i biznes znikł

Przerwa w dostawie prądu trwa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. To niezbyt długo, ale w tym czasie produktywność pracowników biur spada do zera. Awaria zasilania oznacza także utratę bieżących dokumentów i danych, a jeżeli firma nie posiada żadnych systemów podtrzymania zasilania, może również skutkować uszkodzeniem cennego sprzętu – w tym serwerów.

A co awaria energetyczna oznacza dla firmy działającej całkowicie w środowisku cyfrowym, wymagającym dostępności systemu informatycznego 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu i 365 dni w roku? Najczarniejszy scenariusz to paraliż IT, przerwa w świadczeniu usług, utrata ciągłości biznesowej, a w rezultacie spadek zaufania klientów i ich odpływ do konkurencji.

Dla największych firm koszty przerw w działaniu spowodowanych awariami zasilania są liczone w milionach dolarów. Według szacunków amerykańskiego Departamentu Energii straty na skutek takich awarii w Stanach Zjednoczonych to łącznie 150 mld dolarów4. Pojedynczy incydent może firmę kosztować nawet 17 proc. jej rocznych przychodów.

Ryzyko tego typu zdarzeń można jednak zmniejszyć stosując rozwiązania oferowane przez dostawców usług chmurowych i profesjonalnie zarządzanych centrów danych.

Redundancja na wagę złota

Takie centra, w przeciwieństwie do firmowej serwerowni, dysponują niezależnymi źródłami zasilania i mogą działać nawet wówczas, gdy zostaną całkowicie odcięte od zewnętrznych dostawców energii elektrycznej.

System zasilania takiego centrum oparty jest na redundancji – celowej instalacji nadmiarowych komponentów (zasilania, łączności, chłodzenia czy monitorowania), które w razie awarii jednego z nich mogą przejąć całość jego funkcji. Na przykład w jednym z najnowocześniejszych centrów przetwarzania danych należącym do T-Mobile zasilanie realizowane jest przez dwie niezależne linie, które podłączone są do niezależnych stacji transformatorowych (tzw. Głównych Punktów Zasilających). W przypadku przerwy zasilania na obu torach prądowych zewnętrznych uruchamiany jest obwód awaryjny, na który składają się akumulatorowe zestawy podtrzymujące (UPS), które wspierane są przez agregaty prądotwórcze oparte na silnikach spalinowych.

W razie przerwy dostaw prądu z zewnątrz, zasilacze awaryjne pozwalają na pracę centrum przez ok. 15 minut. To dość czasu, aby uruchomić i ustabilizować pracę generatorów. Zapas paliwa wystarcza na 48 godzin nieprzerwanej pracy. Warto też wziąć pod uwagę, że duże centra danych mają znaczenie krytyczne dla infrastruktury i jako takie nie podlegają ewentualnym ograniczeniom w zakresie zasilania. Mają również zakontraktowane dostawy paliwa.

Co dziś jest nie mniej istotne, koszty korzystania z zewnętrznego centrum przetwarzania danych mogą być niższe niż utrzymywanie własnej instalacji w firmie. Jak to możliwe? Centra mogą zakontraktować dostawy energii w korzystniejszej cenie, wykorzystując swoją pozycję negocjacyjną. Mogą też posiłkować się energią odnawialną, tworząc optymalny kosztowo miks energetyczny. Duże instalacje chłodzące, decydujące w dużej części o poziomie energochłonności całego centrum, są bardziej wydajne niż klimatyzacja niewielkiej serwerowni5.

W przypadku korzystania z zaawansowanych usług chmurowych dodatkowym czynnikiem pozwalającym utrzymać koszty w ryzach jest redukcja nadmiarowych zasobów (głównie sprzętowych). Operator chmury wystawia rachunek za faktyczne wykorzystanie mocy obliczeniowej i przechowywane dane, parametry te można zresztą skalować, dopasowując do aktualnych potrzeb.

Kopia bezpieczeństwa to dopiero początek

W mniejszych firmach, które nie korzystają jeszcze z rozwiązań chmurowych, podstawowym narzędziem ochrony danych pozostaje okresowe wykonywanie kopii bezpieczeństwa. Podstawową skutecznego backupu danych jest zasada 3-2-1: dane powinny być przechowywane w trzech egzemplarzach (jeden oryginał, dwie kopie), na dwóch różnych nośnikach, a jedna kopia powinna być przechowywana w innym miejscu (np. poza siedzibą firmy).

Wymogi te stosunkowo łatwo spełnić korzystając z usług chmurowych. Oferowana przez T-Mobile usługa Backup pozwala na wykonanie i odtworzenie kopii zapasowych z serwerów fizycznych (zarówno tych w centrach przetwarzania danych T-Mobile, jak i stojących w serwerowniach klientów) oraz maszyn wirtualnych. Pełne kopie wykonywane są codziennie, a okres przechowywania danych to od 14 do 30 dni. Dane są przechowywane w Polsce (co jest istotne m.in. dla przepisów o ochronie danych osobowych i innych informacji wrażliwych), a cały proces wykonywania backupu jest zautomatyzowany.

Usługa Backup (Backup as a Service – BaaS) opracowana jest z myślą o wykonywaniu kopii samych danych. W przypadku awarii zasilania – lub jakiegokolwiek innego zdarzenia skutkującego utratą danych – można je przywrócić, jednak proces ten może zająć nawet kilka godzin.

Firmy chcące zminimalizować ryzyko przerw w funkcjonowaniu mogą skorzystać z usług typu DRaaS (Disaster Recovery as a Service), czyli rozwiązania pozwalającego zachować ciągłość działania dzięki uruchomieniu infrastruktury IT firmy w środowisku zapasowym na urządzeniach należących do dostawcy usług chmurowych. Powodem korzystania z takiej usługi nie musi być tylko obawa przed utratą danych w wyniku zakłóceń w dostawach energii. Usługi typu DRaaS wyposażone dodatkowo w narzędzia cyberbezpieczeństwa to również optymalna metoda ochrony swoich danych przed atakami hakerskimi, niekiedy wymagana przez politykę bezpieczeństwa firmy lub regulatora.

Odpowiednio przygotowane rozwiązanie tej kategorii pozwala uruchomić zapasowe środowisko IT firmy w bardzo krótkim czasie, skracając okres niedostępności do minimum. W większości przypadków przełączenie się na zapasowe centrum danych odbywa się w sposób niemal niezauważalny dla klientów zewnętrznych. Usługa DRaaS z reguły oznacza również stosowanie pełnej georedundancji w stosunku do infrastruktury IT firmy.

Najważniejsze wnioski

Wykorzystanie centrów danych, usług wykonywania kopii bezpieczeństwa w chmurze czy DRaaS to dziś optymalne rozwiązania dla firm chcących zabezpieczyć swoje najważniejsze zasoby informatyczne przed skutkami awarii, przerw w dostawach energii czy ataków hakerskich.

O czym warto pamiętać?

  • Koszty spowodowane brakiem zasilania mogą okazać się bardzo wysokie, a przez czas usuwania awarii i odzyskiwania danych firma nie będzie funkcjonować.
  • Profesjonalne centra przetwarzania danych gwarantują ciągłość działania na poziomie nieosiągalnym dla firmowych serwerowni.
  • Centra przetwarzania danych pozwalają na optymalizację kosztów funkcjonowania IT: instalacja zabezpieczeń, redundantnych systemów zasilania i chłodzenia we własnej serwerowni jest mniej opłacalna niż korzystanie z usług profesjonalnego centrum.
  • Zewnętrzne usługi DRaaS są tańsze niż utworzenie własnej zapasowej infrastruktury IT na wypadek awarii.

1https://www.dw.com/en/cybersecurity-electricity-russia-hackers/a-61037938

2https://assets.siemens-energy.com/siemens/assets/api/uuid:c723efb9-847f-4a33-9afa-8a097d81ae19/siemens-cybersecurity.pdf

3https://pgegiek.pl/OSD/Wskazniki-jakosciowe

4https://www.bloomenergy.com/blog/a-day-without-power-outage-costs-for-businesses/

5https://biznes.t-mobile.pl/pl/czy-wiesz-ze-klimatyzacja-w-data-center-szlachecka-b-w-warszawie-posiada-wspolczynnik-pue-na-poziomie-13

Backup

Ten artykuł dotyczy produktu

Backup

Przejdź do produktu
Disaster Recovery as a Service

Ten artykuł dotyczy produktu

Disaster Recovery as a Service

Przejdź do produktu

Data publikacji: 07.03.2023

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?

Zostaw swój adres e-mail