6-9 minut

Firmy, bardziej niż recesji, obawiać się powinny spirali długu technologicznego

Choć w drugiej dekadzie XXI wieku może wydawać się to szokujące, polskie firmy dosłownie toną w długu technologicznym — dla aż 2/3 przedsiębiorstw stanowi on najpoważniejszy problem hamujący ich rozwój[i]. Z drugiej strony, zagrożenie popadnięcia w spiralę tego rodzaju zadłużenia bywa często lekceważone, do momentu, gdy przykre konsekwencje nie narażą na szwank budżetu organizacji lub jej pozycji na rynku. „Tymczasem skuteczna walka z długiem technologicznym nie musi oznaczać ciągłych, kosztownych inwestycji w najnowsze aplikacje i systemy” – przekonują eksperci.

CZEGO SIĘ DOWIESZ Z TEGO ARTYKUŁU:
  1. CO KRYJE SIĘ POD POJĘCIEM DŁUGU TECHNOLOGICZNEGO?
  2. JAK POWSTAJE I CZYM GROZI DŁUG TECHNOLOGICZNY?
  3. JAK I W CO MĄDRZE INWESTOWAĆ, BY UNIKNĄĆ KONSEKWENCJI CYFROWEGO ZADŁUŻENIA?
  4. CZY ISTNIEJĄ BEZPIECZNE I EKONOMICZNE ROZWIĄZANIA MINIAMLIZUJĄCE JEGO RYZYKO?
  5. DLACZEGO CORAZ WIĘCEJ FIRM STAWIA NA OUTSOURSING, BY UNIKNĄĆ CYFROWEGO DŁUGU?

Już w latach 90. minionego stulecia Ward Cunningham porównywał wyzwanie, jakim dla wielu firm na całym świecie jest ich rosnący dług technologiczny, do zaciągnięcia kredytu w banku. „Każdy z nas, nie spłacając swoich zobowiązań, prędzej czy później zmierzy się z koniecznością uregulowania gigantycznych odsetek, mogących zdławić nasz domowy budżet” – ostrzegał amerykański programista.  W kontekście codziennego funkcjonowania firm, pod pojęciem „długu” kryje się (świadome lub, co gorsza, nieświadome) zaniedbywanie modernizacji infrastruktury informatycznej, aplikacji i procesów, oraz nieposiadanie wykwalifikowanego personelu do jej obsługi. Tradycyjne „jakoś to będzie” albo „zajmiemy się tym później”, może skończyć się dla przedsiębiorstwa wymiernymi stratami finansowymi, a nawet wypchnięciem go z coraz bardziej cyfrowego, innowacyjnego rynku.

Cyfrowe długi gorsze od „chwilówek”

Ostatnie lata dla przedsiębiorców z pewnością nie należały do najłatwiejszych: pandemia, wojna w Ukrainie, wysoka inflacja czy galopujące ceny energii zmusiły wielu z nich do szukania błyskawicznych oszczędności, czego ofiarą padały najczęściej budżety na nowe inwestycje. Według raportu Europejskiego Banku Inwestycyjnego[ii], polskie firmy zamykają dziś (trzecie miejsce od końca) unijny ranking zaangażowania w transformację cyfrową. Problem ten dotyczy przede wszystkim małych i średnich organizacji, których jest obecnie ponad dwa miliony — tworzą one ok. 6,8 mln miejsc pracy, generując ponad połowę PKB kraju[iii].

Tymczasem reperkusją takich cięć jest skokowy wzrost tzw. długu technologicznego, czyli wybieranie nieoptymalnych rozwiązań IT — doraźnie tańszych lub szybszych we wdrożeniu. Po jakimś czasie jednak konieczność szybkiego nadrobienia tego rodzaju „drogi na skróty” generuje wysokie koszty, dla wielu firm często nie do udźwignięcia. O ile bowiem indywidualny użytkownik może zdobyć się na odwagę na korzystanie z dawno nieaktualizowanego systemu czy aplikacji, o tyle w przypadku przedsiębiorstwa jest to obarczone dodatkowym ryzykiem. Mnogość luk bezpieczeństwa, ekspozycja na awarie lub ataki hakerskie, obniżona efektywność i szybkość procesów — niewielu pracowników, a tym bardziej klientów zaufałoby firmie, opierającej swe działanie na przestarzałym i niewydolnym systemie IT.

W literaturze specjalistycznej definiuje się szereg rodzajów długu technologicznego, z których dwa (celowy i niezamierzony) obejmują największe ich spektrum[iv]. Celowy dług techniczny zaciągany jest przed zespoły pracujące nad dotrzymaniem terminów lub określonych celów biznesowych. W ich optyce stanowi on konieczny kompromis pomiędzy krótkoterminowymi korzyściami a długoterminowymi kosztami. Z kolei źródłem niecelowy długu technologicznego są albo brak kompetencji i doświadczenia pracowników/menadżerów, albo narzędzi i środków do stworzenia lub utrzymania odpowiednio zaawansowanego, odpowiadającego wymogom współczesności systemu informatycznego.

Zdaniem wielu ekspertów, dług technologiczny jest znacznie gorszy od recesji, ponieważ w przeciwieństwie do niej często powstaje i rozwija się w sposób zakamuflowany i niekontrolowany. Tymczasem, niespłacany, generuje szereg wyzwań i problemów: obniża produktywność zespołu, nadwyręża reputację organizacji, wpływa negatywnie na doświadczenie klienta, utrudnia skalowanie działalności oraz wymaga dodatkowych środków na usunięcie niefunkcjonalności.

Same zakupy nie rozwiążą problemu

Gdy już zidentyfikujemy problem, jakim dla wielu firm, niezależnie od ich wielkości czy branży, okazać się może dług technologiczny, pozostaje znaleźć odpowiednie jego rozwiązanie. Intuicyjnie większość przedsiębiorców i słusznie, wskazuje w tym kontekście na inwestowanie w dedykowane oprogramowanie dla biznesu. Dzięki wprowadzaniu nowych funkcjonalności, poprawie efektywności pracy oraz zwiększania konkurencyjności, nakłady te przynoszą zazwyczaj duże zyski w szerszej perspektywie czasowej.

Nie chodzi jednak o zryw inwestycyjny i przeznaczenie jednorazowo znaczącej sumy na nawet najnowocześniejszy system czy oprogramowanie. Potencjał cyfrowy firmy, podobnie jak jej pozycję rynkową, buduje się stopniowo, według przemyślanej i konsekwentnie realizowanej strategii. Co więcej, nawet najlepsza infrastruktura IT nie będzie prawidłowo funkcjonować bez kompetentnego i odpowiednio zarządzanego zespołu.

Dlatego zdaniem specjalistów, pierwszym krokiem do zniwelowania lub uniknięcia długu technologicznego jest inwestowanie w rozwój wiedzy i umiejętności pracowników organizacji — i to każdego szczebla. Wysokie kompetencje pracowników, budowane poprzez szkolenia czy przejrzyste zasady oceny i raportowania, pozwalają na szybsze wdrażanie nowych rozwiązań oraz poprawę jakości pracy. Kluczową rolę odgrywa również sprawna komunikacja pomiędzy poszczególnymi działami w przedsiębiorstwie, zwłaszcza na linii menadżer – dział IT. Przy podejmowaniu każdej decyzji obie strony powinny posiadać pełną wiedzę zarówno co do kosztów, jak i ryzyka bądź potencjalnych zysków wynikających z danego działania.

Wszyscy znamy jednak dynamikę i wysoki stopień komplikacji współczesnego rynku — inwestycje w nowoczesną infrastrukturę informatyczną to bardzo kosztowny proces, zwłaszcza dla mniejszych przedsiębiorstw. Problemem jest również pozyskanie i utrzymanie zaufanego personelu. Dlatego coraz więcej podmiotów z sektora MŚP decyduje się na korzystanie z usług profesjonalnych firm zewnętrznych, pozwalających poradzić sobie z widmem lub konsekwencjami długu technologicznego, przy wsparciu doświadczonych, kompetentnych ekspertów.

Polski biznes stawia na outsourcing

Podstawowym sposobem na szybkie zniwelowanie długu technologicznego i przyspieszenie cyfryzacji kluczowych procesów jest wykorzystanie olbrzymiego potencjału tkwiącego w usługach chmurowych. I nie jest to jedynie opinia ekspertów — aż 67 proc. ankietowanych przez Polcom i Intela przedsiębiorców uważa, że rozwiązania cloud są głównym motorem zmian technologicznych w IT[v].

Elastyczność, skalowalność, dostępność – to przede wszystkim te atrybuty migracji do chmury stanowią główną przyczynę rosnącego zainteresowania tym rozwiązaniem nie tylko wśród największych marek, ale też małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Już co czwarta firma nad Wisłą deklaruje przechowywanie przynajmniej części swoich danych w chmurze, a ich liczba z każdym rokiem wzrasta w tempie geometrycznym.  

Właściwie każda firma, która w jakimś stopniu skorzystała z usług chmurowych, z czasem decyduje się nie tylko na kontynuowanie współpracy, ale i poszerzenie jej zakresu. Biznes dostrzega bowiem oczywiste profity cloud computing: bezpieczeństwo rozwiązań chmurowych, możliwość korzystania z najwyższej klasy technologii i innowacyjnych systemów, dostęp do rozbudowanego know-how operatorów telekomunikacyjnych i ich infrastruktury sieciowej. Istotną rolę odgrywa również oszczędność – pieniędzy, czasu i, kolokwialnie rzecz ujmując, nerwów – związanych z samodzielną obsługą IT.

Coraz powszechniejsze wykorzystywanie potencjału chmury we współpracy z zewnętrznymi operatorami to element szerszego procesu: zmiany modelu korzystania z infrastruktury IT na outsourcing w celu uniknięcia lub zniwelowania długu technologicznego. Zdaniem autorów raportu „Accenture Life Trends 2023”[vi], takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić nawet do 80 proc. dotychczas wykorzystywanych środków. Korzystanie z usług profesjonalnych firm zewnętrznych jest już wyraźnym trendem rynkowym – takie rozwiązanie wybiera obecnie aż dwie trzecie przedsiębiorstw w Polsce. W większości przypadków firmy decydują się na outsourcing całościowy (więcej niż jeden model bądź proces), a tendencja ta cały czas rośnie[vii].

Jednak migracja do chmury to nie wszystko — na rynku wciąż pojawiają się kolejne, coraz efektywniejsze rozwiązania, pozwalające biznesowi na skuteczną walkę lub optymalne zarządzanie długiem technologicznym.

Wśród nich jest usługa Workspace as a Service (WaaS), polegającą na dostarczeniu, konfiguracji i stałej opiece serwisowej laptopów wraz z oprogramowaniem biznesowym. Organizacje mogą się również stale rozwijać dzięki mocy obliczeniowej wirtualnych centrów danych przygotowanych do budowania zaawansowanych aplikacji oraz serwisów udostępnianych dla klientów.

Warto pamiętać również o możliwości skorzystania z usług backupu. Dzięki takiemu rozwiązaniu firma nie musi już inwestować wielkich środków w infrastrukturę czy kompetencje, gdyż po prostu przekazuje kopie swych danych do przechowywania w nowoczesnych i doskonale chronionych Centrach Przetwarzania Danych. Dzięki temu w każdym momencie możliwe jest odtworzenie pełnych i nienaruszonych danych oraz przywrócenie działania firmy po awarii lub ataku hakerskim. Wszystko po to, aby przedsiębiorca mógł niejako zapomnieć o licznych obowiązkach związanych z testowaniem i zabezpieczaniem kopii zapasowych, skupiając się na rozwijaniu własnego biznesu.

Walka z długiem technologicznym to nie zadanie do wykonania w jednym dniu, tygodniu czy nawet roku budżetowym. Coraz szybsza cyfryzacja właściwie wszystkich procesów oraz rosnące oczekiwania konsumentów powodują, że zarządzanie nim staje się kluczową kompetencją współczesnych prezesów i szefów projektów. Podobnie jak w przypadku innych kryzysów, spirala długu technologicznego ma swoje źródła najczęściej w niewiedzy lub spóźnionej reakcji na pierwsze, niepokojące symptomy — dlatego warto wykorzystać wszystkie dostępne narzędzia, aby nie znaleźć się pod (cyfrową) kreską.

[i] https://polcom.com.pl/raporty-branzowe/raport-polcom-inwestycje-it-w-kierunku-rozwoju-polskich-firm-w-latach-2021-2022-chmura-i-nowe-technologie/

[ii] https://www.eib.org/en/press/all/2023-203-digitalisation-in-the-european-union-progress-challenges-and-future-opportunities?lang=pl

[iii] https://www.parp.gov.pl/component/publications/publication/raport-o-stanie-sektora-malych-i-srednich-przedsiebiorstw-w-polsce-2022

[iv] https://www.techtarget.com/whatis/definition/technical-debt

[v] https://polcom.com.pl/raporty-branzowe/raport-polcom-inwestycje-it-w-kierunku-rozwoju-polskich-firm-w-latach-2021-2022-chmura-i-nowe-technologie/

[vi] https://www.accenture.com/pl-pl/insights/song/accenture-life-trends

[vii] https://assets.kpmg.com/content/dam/kpmg/pl/pdf/2022/05/pl-raport-kpmg-w-polsce-barometr-cyberbezpieczenstwa-ochrona-cyfrowej-tozsamosci-secured.pdf

Workspace as a Service (WaaS)

Ten artykuł dotyczy produktu

Workspace as a Service (WaaS)

Przejdź do produktu
Backup

Ten artykuł dotyczy produktu

Backup

Przejdź do produktu
Business Cloud

Ten artykuł dotyczy produktu

Business Cloud

Przejdź do produktu

Data publikacji: 30.08.2023

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach?

Zostaw swój adres e-mail